Zobacz jak prezentują się najciekawsze NBA transfery

NBA transfery to co roku, bardzo modny temat. Każdego roku w lecie wielbiciele koszykówki z zapartym tchem śledzą wydarzenia za oceanem. To właśnie wtedy odbywają się największe transfery, podczas których zawodnicy zmieniają kluby. Jeśli jednak nie udało ci się być na bieżąco z tym ważnym wydarzeniem basketowym, to nic straconego. W poniższym artykule znajdziesz wszystkie najważniejsze wydarzenia ze świata koszykówki, w tym w szczególności informacje o najbardziej medialnych transferach w NBA.

Harmonogram transferów NBA

Przełom czerwca i lipca to bez wątpienia najważniejszy czas dla wszystkich zawodników NBA. To właśnie wtedy mogą oni podjąć decyzję na temat tego, jak będzie się rozwijała ich kariera w kolejnych sezonach. Podczas całego zamieszania obowiązuje ściśle określony harmonogram, który kształtuje się następująco:

  • 29 czerwca – to czas, w którym zawodnicy mogą wykorzystać „opcję zawodnika” na kolejny sezon. Tym samym to oni decydują, czy planują przedłużyć kontrakt z dotychczasowym klubem, czy jednak wolą trafić na rynek „wolnych agentów”.
  • 30 czerwca – rozpoczęcie negocjacji pomiędzy klubami, a zawodnikami, którzy zdecydowali się na przejście do opcji „free agents” oraz tymi, których kontrakty samoistnie zostały zakończone.
  • 6 lipca – następuje oficjalne otwarcie rynku „free agents”. Podczas tego dnia kluby mogą podpisywać kontrakty. Wówczas dochodzi również do finalizowania wymian.

Jak czytać transfery NBA?

Chcąc zgłębić zasady transferów NBA musisz znać pojęcia, które są powszechnie stosowane. Tymi najważniejszymi są m.in.:

Niestrzeżony wolny agent – zawodnik, który może podczas transferów odejść do dowolnego klubu.

Zastrzeżony wolny agent – zawodnik, który może podpisać umowę z dowolnym klubem, jednak klub, w którym występuje w czasie transferów może zaproponować kontrofertę i wówczas zawodnik pozostaje w drużynie, w której grał dotychczas.

Dodatkowo podczas transferów NBA spotkasz się z określonymi skrótami przy nazwiskach, które należy rozumieć w następujący sposób:

NG – transfer niegwarantowany,

PO – opcja transferowa zawodnika,

R – rookie czyli debiutant w NBA,

RA – zawodnik z tytułem zastrzeżonego wolnego agenta, przy tym zapisie pojawiają się informacje dotyczące klubu z którego zawodnik odszedł, wraz z nazwą klubu, do którego się przeniósł.

Transfery NBA

Teraz przejdźmy do najważniejszej części, czyli transferów:

Atlanta Hawks

W tym klubie wystąpiły wyraźne zmiany. Z dotychczasowej kadry pozostali Trae Young, Onyeka Okongwu, Jalen Jahnson, De’Andre Hunter, John Collins, Clint Capela oraz Bogdan Bogdanovic.

W gronie nowych zawodników wyróżnić można Chrisa Silva, Justina Hollidaya (z Kings), Trenra Forresta (z Jazz), Jarretta Gulivera (z Grizzlies), Vita Krejcia (z Thunder), Franka Kaminsky’ego (z Suns), Moe Harklessa (z Kings), Aatona Holidaya (z Suns), Jocka Landale’a (z Spurs) oraz Dejounte Murray’a (z Spurs).

Zawodnikami, którzy zakończyli swoją karierę w klubie byli Danilo Gallinari (Celtics), Kevin Huerter (Kings), Moe Harkless (Thunder),  Chaundee Brown, Delon Wright (Wizards), Gorgui Dieng (Spurs) oraz Kevin Knox (Pistons).

Wśród debiutantów pojawiły się takie nazwiska jak Tyrese Martin i A.J. Griffin.

Boston Celtics

Ten klub utrzymał zdecydowaną większość swojej kadry. W klubie zostali Payton Pritchard, Jaulen Brown, Marcus Smart, Derrick White, Jayson Tatum, Sam Hauser, Robert Williams oraz NG Al. Horford, Luke Kornet, Brodric Thomas.

Z klubu odeszli Juwan Morgan, Nik Stauskas, Daniel Theis, Malik Fitts oraz Aaron Nesmith wszyscy do Pacers oraz Matt Ryan, który nie ma zaplanowanej dalszej ścieżki.

W ich miejsce pojawili się Malcolm Brogdon, Justin Jackson, Jake Layman, Denzel Valentine, Danilo Gallinari oraz Noah Wonleh.

Brooklyn Nets

W netsach postanowili zostać David Duke Jr, Nicolas Claxtom, Patty Mills, Kyrie Irving, Kessler Edwards, Cam Thomas, Ben Simmons, Day’Ron Sharpe, Joe Harris, Kevin Durant, Seth Curry.

Zawodnikami, którzy postanowili zasilić grono Netsów są Yuta EWatanabe z Reptorsów, Markieff Morris z Heat, James Johnson, Chris Chiozza z Warriors, T.J. Warren z Pacers, Edmond Sumner z FA oraz Royce O’Neale z Jazz.

Czytaj również:  Mam bonus, czyli jak zgarnąć bonus w Superbet?

Drużyna z Brooklyna musiała się pożegnać z Andre Drummondem i Goranem Dragić’em, którzy zasilili grono Bullsów, a także z Bruce’m Brownem, na rzecz Nuddetsów oraz Blakem Griffin’em i LaMarcus’em Aldridge.

Charlotte Hornets

W tej drużynie niewiele się działo. Pozostała niemal cała kadra. Z zawodników, którzy odeszli wymienić można Arnoldas’a Kulboka, Montrezla Harrella, Scottie’go Lewisa i Isaiah’a Thomasa. W ich miejsce dołączyli Dennis Smith Jr. oraz debiutanci Mark Williams i Bryce McGowens.

Chicago Bulls

Nikogo raczej nie zdziwi fakt, że u byków utrzymał się prawie cały skład. Odejść zdecydowali się wyłącznie Troy Brown Jr. (do Lakers) oraz Tyler Cook, Matt Thomas i Tristan Thompson. W ich miejsce dołączyli Andre Drummond i Goran Dragić z Netsów i Carlik Jones. Jako debiutant w Bullsach wystąpi Dalen Terry.

Cleveland Cavaliers

W tej drużynie zauważyć się dało wyraźne osłabienie pozycji na rzecz Jazzu, do którego odeszło aż trzech zawodników Ochai Agbaji, Lauri Markkenen oraz Collin Sexton. Dodatkowo drużynę opuścili Moses Brown i Brandon Goodwin.  W ich miejsce dołączyli Raul Neto, Ricky Rubio, Robin Lopez, Donovan Mirchell oraz Sharife Cooper.


Początek każdego sezonu, a więc letni okres w lidze NBA to czas, gdy w kadrach wszystkich drużyn dzieje się bardzo dużo, ponieważ ci zaczynają kompletować kadrę na nadchodzący sezon. Wówczas to dochodzi do bardzo dużej liczby roszad, a do tego mamy jeszcze draft NBA i wybór najlepszych młodych zawodników. Patrząc na to, jak prezentuje się ten sezon w tej chwili, postanowiliśmy wybrać transfery, które okazały się tymi najciekawszymi i najlepszymi z perspektywy danego zawodnika, jak i klubu, który go pozyskał. O jakich graczach mowa?

nba transfery

Zasady transferowe w NBA

Najpierw należy sobie uświadomić jednak, w jaki sposób w tej lidze dokonuje się transferów, a możliwości może być tutaj kilka.

Oczywiście zanim dojdzie do tego, że kluby będą mogły podpisywać zawodników z wolnymi kontraktami bądź dokonywać wymian to liga żyje emocjami związanymi z draftem i wyborem spośród kilkudziesięciu najzdolniejszych zawodników w danym roczniku. Zasady wcale nie są trudne, po prostu im gorzej w danym sezonie wygląda gra drużyny, to przy okazji draftu ma ona większe szanse na wybór młodej gwiazdy. Chodzi tym samym tutaj o wyrównywanie szans drużyn. Każdy z graczy, który przystępuje do draftu musi mieć ukończone 19 lat. Łącznie 30 drużyn, 60 graczy. Wcześniej odbywa się loteria draftu z udziałem 14 drużyn, które nie dostały się do play off. Chodzi o ustalenie kolejności losowania. W tym roku wygrało Orlando Magic, które wyciągnęło Paolo Banchero. Jeremy Sochan wybrany został z numerem 9 i został on zawodnikiem San Antonio Spurs.

Końcówka czerwca to już czas, gdzie wiele zależy od samych graczy, czy zdecydują się na zostanie wolnym agentem, czy też skorzystają z opcji zawodnika i pozostaną w danym klubie na kolejny sezon. Mają czas na decyzję do 1 lipca naszego czasu. Wówczas to możliwe jest rozpoczęcie negocjacji z wolnymi zawodnikami, którzy są bez kontraktów, ponieważ te po prostu wygasły.

W następnych dniach lipca startuje letnia liga NBA z udziałem kilku drużyn, gdzie sprawdza się swoje nowe nabytki, zwłaszcza te pozyskane w drafcie. Takich lig jest kilka, między innymi w Kalifornii, czy też w Salt Lake City. Są to mini turnieje z udziałem zazwyczaj 4 drużyn w każdym z miast. Wyniki nie są tutaj najważniejsze, jest to danie szansy graczom, którzy nie są gwiazdami drużyn, ale dostają szansę, by wywalczyć dla siebie miejsce w składzie i minuty w meczach ligowych.

6 lipca dopiero możliwa jest finalizacja i podpisywanie kontraktów z wolnymi zawodnikami. Kilka dni musi minąć od momentu rozpoczęcia tak zwanego okienka transferowego. Wówczas także możliwe jest dojście do wymian zawodników pomiędzy klubami. Od końca czerwca liga naprawdę żyje, chociaż planowany start samego grania to dużo późniejszy okres.

Jeremy Sochan (z Baylor do San Antonio Spurs) – NBA transfery

Naszą listę NBA transfery rozpoczynamy oczywiście od jedynego Polaka rodaka, który początek sezonu w najlepszej lidze świata ma całkiem udany. Oczywiście Jeremiasz dalej ma bardzo dużo do poprawy i cały czas się uczy, ale widać w nim duży potencjał, jest regularnie chwalony za swoją grę przez Gregga Popovicha, a to jest na pewno dobry omen na przyszłość. Polak nie tylko jest ceniony za swoją grę w obronie, ale otrzymuje sporo minut z piłką w rękach na pozycji numer 1. Ostatnio coraz częściej ma na koncie dwucyfrową zdobycz punktową, a także coraz bliżej mu do pierwszego w tym sezonie double double. Na ten moment jedyny polski przedstawiciel notuje 8.8 punktów, 4.7 zbiórek, a także 2.5 asyst na mecz. Miewał problemy na samym początku sezonu, ale teraz cechuje go coraz większa regularność, przez co też dostaje coraz więcej minut na parkiecie. Zaufanie od tak wybitnego trenera, jakim jest Popovich to bardzo dobra przepowiednia na przyszłość dla Polaka, który jeśli jeszcze dołoży rzut za 3 będzie bardzo wartościowym graczem.

Czytaj również:  Najciekawsze aplikacje bukmacherskie - zakłady bukmacherskie aplikacje

Donovan Mitchell (z Utah Jazz do Cleveland Cavaliers) – NBA transfery

Odejście duetu Colin Sexton i Lauri Markkanen w przypadku Kawalerzystów musiało być w jakiś sposób zastąpione i wydaje się, że byli mistrzowie NBA trafili idealnie, ponieważ Donovan Mitchell odnalazł się w Ohio idealnie. Najlepszym tego potwierdzeniem wydaje się być zdobyte przez tego gracza 71 punktów w wygranym meczu przeciwko Chicago Bulls. Nikt w tym sezonie nie zdobył od niego więcej oczek, a jego rekord kariery to jeden z lepszych wyników w całej historii NBA. W tym sezonie Mitchell może pochwalić się już 5 meczami ze zdobyczą co najmniej 40 punktów. Współpraca z Dariusem Garlandem wychodzi mu świetnie. Były gracz Utah Jazz gra w tym sezonie na poziomie 29.3 punktów (7 wynik w lidze), 3.9 zbiórek, a także 4.8 asyst. W Cleveland Mitchell świetnie wygląda w defensywie, a także pod względem przechwytów, ponieważ notuje jeden z lepszych wyników w lidze ze średnią 1.3 przechwytów na mecz. Jego ekipa na ten moment ma pewne miejsce w play off. Duża w tym zasługa Mitchella.

Lauri Markkanen (z Cleveland Cavaliers do Utah Jazz) – NBA transfery

Jeden z dwóch transferów z Kalifornii do Kolorado był niezwykle udany. Reprezentant Finlandii wreszcie wydobył z siebie cały swój talent i jest największą gwiazdą klubu z Utah. W tym sezonie gra on na poziomie 24.5 punktów, 8.5 zbiórek. Aż 10 razy notował co najmniej 30 punktów, w tym swoje rekordowe aż 49 przeciwko Houston Rockets. Gracz z pozycji numer 4 świetnie sprawdza się daleko od kosza, bowiem ma w tym sezonie świetne 41% za 3 punkty, ale jednocześnie jego dużym atutem jest zbiórka, ponieważ aż 17 razy w tym sezonie notował double double. Może i nie notuje zbyt wielu asyst, nie pracuje tak ciężko w obronie, aczkolwiek na pewno Fin broni się swoimi liczbami. Bardzo dobry sezon zapoczątkowany był już przed startem sezonu, nieźle wyglądał w reprezentacji na Eurobaskecie, zwłaszcza z Chorwacją, gdzie zdobył niesamowite 43 punkty. Markkanen w całej swojej karierze nie notował takich liczb, więc ten sezon można uznać za najlepszy.

Jerami Grant (z Detroit Pistons do Portland Trail Blazers) – NBA transfery

Ten koszykarz pokazał, że potrafi być liderem słabszej drużyny, więc warto go było sprawdzić jako 2-3 opcję drużyny walczącej o play off. Wydaje się, że dobrze radzi sobie w tej roli, aczkolwiek na pewno trudno być w cieniu tak wielkiej gwiazdy, jaką jest Damian Lillard. Przy jego braku jednak Jerami potrafił pociągnąć zespół i poprowadzić do wygranych. W tym sezonie gra na poziomie 21.9 punktów, 4.4 zbiórek i 2.6 asyst. Ma już na koncie jednak 6 spotkań z co najmniej 30 punktami na koncie. Zaimponował zwłaszcza z New York Knicks, gdzie zdobył 44 oczka i dało to zwycięstwo w Madison Square Garden. Był bohaterem spotkania z Phoenix Suns, gdy trafił game winnera w ostatniej sekundzie gry. To gracz solidny w defensywie, który poluje na przechwyty. W sezonie ma ich 0.8 na mecz. Jak widać jest to gracz, który może sprawdzić się w każdym zespole, jako gwiazda, ale także jako jedna z opcji. Tutaj odnalazł się doskonale, pomimo tego, że nie jest pierwszoplanową postacią.

Czytaj również:  Jak obstawiają tenis eksperci, czyli tenisowe typy ekspertów na styczeń

Jalen Brunson (z Dallas Mavericks do New York Knicks) – NBA transfery

Zmiana otoczenia także zrobiła na dobre temu zawodnikowi, który trafił do Nowego Jorku, stał się z miejsca 2 opcją punktową w klubie zaraz za Juliusem Randle, ale także bardzo ważnym zawodnikiem, chociaż może nieco niedocenianym. Widać, że 26-latek odnalazł swoje miejsce i jest w kapitalnej formie w ostatnim czasie, ponieważ od momentu powrotu z kontuzji, a więc w 5 ostatnich meczach jego ekipa wygrała 4 razy, a on rzucił łącznie 166 punktów, czyli średnio ponad 33 na mecz. W całym sezonie gra na poziomie 21.9 punktów, 3.5 zbiórek i 6.4 asyst na mecz. Dla Brunsona to zdecydowanie najlepszy sezon w karierze, ani razu w Dallas nawet nie był blisko dojścia do średniej na poziomie 20 punktów. Tu dodatkowo pokazuje się jako bardzo dobry rozgrywający. Nie robi postępów jako obrońca, ale jak widać ma on wiele innych zalet, przede wszystkim w ataku. Świetna skuteczność na dystansie na poziomie 39%, szybkość na dobrym poziomie, co sprawia, że bardzo często wjeżdża pod kosz i stamtąd kończy dużą ilość swoich akcji.

Bojan Bogdanović (z Utah Jazz do Dallas Mavericks) – NBA transfery

Serb zmienił lepszy klub na słabszy, aby stać się liderem zespołu. Miało to sprawić, że zainteresują się nim mocniejsze drużyny. Taki scenariusz właśnie się spełnia. Bogdanović gra w tym sezonie na poziomie 21.2 punktów na mecz, ale przy bardzo dobrej średniej rzutów za 3 punkty, a w Utah dał się poznać jako specjalista od tego właśnie elementu. Kontuzja największej gwiazdy, a więc Cade’a Cunninghama sprawiła, że większa odpowiedzialność na zdobywanie punktów przeszła właśnie w jego ręce, a to może być dla niego tylko woda na młyn. Zainteresowanie wykazują bowiem między innymi Los Angeles Lakers. Jak więc widać czasami zrobienie kroku w tył, by później zrobić 2 do przodu to jak najbardziej korzystna inwestycja. Na razie jednak należy pomagać na tyle zespołowi, na ile się da. Bojan od pewnego czasu trzyma poziom i nie schodzi poniżej 20 punktów w meczu. Taka seria u tego zawodnika trwa już od 7 kolejnych spotkań.

nba transfery

Paolo Banchero (z Duke do Orlando Magic) – NBA transfery

Nasz ranking kończymy na zawodniku, który w tym sezonie draftu został wybrany przez Orlando Magic z numerem 1. Włoch to była duża niewiadoma, aczkolwiek odpalił i to na dobre od samego początku sezonu stając się prawdziwym liderem swojego zespołu. Po pierwsze 20-latek notuje 21.2 punktów na mecz i niezłej skuteczności rzutów za 3 na poziomie nieco ponad 30 %. Jest to gracz z pozycji numer 3, który w tym sezonie zdążył zasłynąć już z kilku naprawdę efektownych akcji, gdy kończył akcję efektownym wsadem. Widać od razu zaufanie do jego umiejętności, ponieważ bardzo dużo czasu spędza z piłką w rękach inicjując samemu akcje swojej drużyny. Jest zawodnikiem bardzo dynamicznym i bardzo silnym. Orlando na pewno będzie mieć z niego dużo pożytku, skoro już teraz jest najlepszym punktującym swojego zespołu, a przecież na przestrzeni lat czeka go na pewno progres i jeszcze lepsze liczby, niż notuje w swoim sezonie debiutanckim.

Zawodników, którzy dokonali dobrego wyboru zmieniając klub było więcej, aczkolwiek naszym zdaniem te propozycje zasługiwały na miejsce w naszym rankingu.